LAMU, amerykański serwisant z Kenii i dwaj amerykańscy prywatni wykonawcy zostali zabici przez somalijską grupę bojowników al-Shabab w nalocie przed świtem w niedzielę tutaj, na wybrzeżu w pobliżu granicy z Somalią, zgodnie z oświadczeniem wydanym przez dowództwo amerykańskie w Afryce. Podczas ataku, przeprowadzonego na lądowisku wykorzystywanym wspólnie przez siły amerykańskie i kenijskie, dwóch innych amerykańskich kontrahentów zostało rannych. Serwisantem był 23-letni Specjalista Henry Mayfield z Chicago.

W momencie szybko narastających napięć między Stanami Zjednoczonymi a Iranem, prawdopodobnie najbardziej wyrafinowanym na świecie państwowym sponsorem terroryzmu, nawet jeśli nie było żadnego związku z amerykańskim zamachem na irańskiego majora gen. Qassema Soleimani w Bagdadzie, atak w Kenii był ponurym przypomnieniem wielu odległych miejsc na całym świecie, gdzie amerykańscy żołnierze mogą być celem ataku, oraz bezwzględności sił, które mają ich w swoich krzyżówkach.