Hongkong może otrzymać pozwolenie na zachowanie swoich unikalnych wolności po upływie terminu ich wygaśnięcia w 2047 r., jak powiedział jego przywódca w czwartek, ale tylko wtedy, gdy mieszkańcy pozostaną wierni wizji Pekinu dotyczącej tego, jak powinno być zarządzane miasto.

Dyrektor naczelna Carrie Lam, nominowana na pro-pekińską kandydaturę, wygłosiła te komentarze podczas ognistej sesji w miejskiej legislaturze, podczas której często przeszkadzali jej opozycyjni ustawodawcy – wielu z nich zostało wyrzuconych.

Hongkong został dotknięty siedmioma miesiącami prodemokratycznych protestów, przeciwko którym Lam i Pekin przyjęli twarde stanowisko.

Protesty te są podsycane obawami, że miasto traci wolności w coraz bardziej autorytarnym Pekinie.