Prezydent Trump w czwartek nadal bronił swojej decyzji o zarządzeniu ataku dronowego, który zabił irańskiego gen. Qassema Soleimani, twierdząc, że szef irańskich sił Quds Force planuje atak na ambasadę USA w Iraku.

“Chcieli wysadzić naszą ambasadę”, powiedział Trump dziennikarzom podczas wcześniej zaplanowanego wydarzenia w Białym Domu. “Złapaliśmy totalnego potwora.”

Jednak pod wpływem nacisków Trump nie przedstawił żadnych nowych szczegółów, poza porównaniem swojej decyzji o strajku na Soleimani z zabójczym atakiem na dwa obiekty amerykańskiego rządu w Bengazi w Libii w 2012 roku.

“To był anty-benghazi”, powiedział, dodając, że Soleimani, który dowodził irańskimi siłami wywiadowczymi i operacjami specjalnymi oraz irańskimi sojusznikami w Iraku, Syrii i Libanie, “miał na myśli nie tylko tę ambasadę”.

Komentarze Trumpa pojawiły się dzień po tym, jak urzędnicy administracyjni poinformowali Kongres o wywiadzie, który go doprowadził.